9 stycznia 2014 13:01

O tym, że w Tychach hokej na lodzie jest bardzo popularny wiedzą wszyscy, ale jak pokazują statystki mieszkańcy miasta nie tylko lubią kibicować swojej drużynie, ale sami równie chętnie zakładają łyżwy. Z danym zebranych przez MOSiR wynika, że w ubiegłym miesiącu z trzech lodowisk sezonowych zlokalizowanych w mieście skorzystano blisko 24 tysiące razy.

Najchętniej odwiedzanym lodowiskiem było to pod Żyrafą (ok. 8300 osobowejść), nieco mniej wejść zanotowano na lodowisku przy ul. Brzozowej (8075 osobowejść), a na lodowisku sezonowym na Paprocanach, które w grudniu miało tydzień przerwy - odnotowano 7622 osobowejść.

 

- Sezonowe lodowiska organizujemy w Tychach dopiero od kilku tak, ale spędzanie zimowych wieczorów w gronie przyjaciół i rodziny właśnie na lodowisku stało się tradycją dla wielu mieszkańców naszego miasta i jak widać z roku na roku taka forma spędzania wolnego czasu zyskuje nowych zwolenników. Lodowiska te na stałe weszły do kalendarza zimowych atrakcji w mieście i z pewnością zagoszczą w nim na długo - mówi Andrzej Dziuba - prezydent Tychów.


Jeśli tak wysokie zainteresowanie lodowiskami się utrzyma, mają one szanse dorównać popularności wodnemu placu zabaw w OW Parocany, który został uznany w ubiegłym roku za jeden 15 najlepszych placów zabaw na świecie , jakie powstały w 2012 roku i który odwiedziło w 2013 roku ( a jest on czynny tylko w sezonie od czerwca do września) ok. 90 tysięcy osób.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Treść polityki prywatności, a także informacje o tym, w jaki sposób przetwarzamy Twoje dane osobowe w Urzędzie Miasta Tychy oraz jakie masz związane z tym prawa znajdziesz tutaj. Kontynuowanie przeglądania naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza, że akceptujesz stosowanie plików cookies.